Ostatnie publiczne wypowiedzi Premiera i Prezydenta naszego kraju obnażyły już kompletnie anty-obywatelskość Platformy Obywatelskiej. Tego rodzaju wypowiedzi nie tylko nie licują z funkcją prezydenta jako tego, który powinien stać na straży konstytucji, ale są wręcz uosobieniem postaw antydemokratycznych czołowych polityków partii rządzącej.
Polityka a partyjniactwo
Platforma Obywatelska, po raz kolejny pokazuje, że hasła z którymi wygrywała wybory były dla niej pustymi sloganami. Zgodnie z ostatnim wywiadem już oficjalnie Pan Prezydent chce ograniczyć obywatelom dostęp do tego „wentyla bezpieczeństwa” jakim jest referendum. Tłumaczy to tym że na szczebel samorządowy przenosi się spory polityczne. Czy Pan prezydent myśli że „polityka”, to jest tylko zajęcie które uprawiają Panie i Panowie przy ulicy Wiejskiej w Warszawie? Widać tutaj zatracenie z rzeczywistością elit rządzących które już nie potrafią odróżnić polityki od partyjniactwa, co jest kolosalną różnicą. Błąd, który w dzisiejszych czasach popełnia również mnóstwo publicystów, dziennikarzy i jak widać samych polityków.
![]() |
| "Człowiek, jest zwierzęciem politycznym" Arystoteles |
Należy więc przypomnieć że „polityka” pochodzi od greckiego słowa „polis” – miasto. W swym pierwotnym znaczeniu, opisanym przez Arystotelesa, „polityka” była administrowaniem miasta dla dobra wszystkich jego mieszkańców. Niestety dzisiaj mamy w większości do czynienia z „partyjniactwem”, które ma na celu administrowanie miasta dla dobra tylko niewielkiej części jego mieszkańców. Jeżeli spojrzymy na to od tej strony, to niestety pan prezydent ma racje, że partyjniactwo szerzy się na poziomie samorządu, ale odpowiedzialni za ten stan rzeczy są politycy z ulicy wiejskiej, poprzez przygotowywanie list wyborczych nie w terenie, nie wśród ludzi z danego miejsca i faktycznych działaczy, a w partyjnych gabinetach w Warszawie. Wydaje się że prezydent chce jednak zwalić winę za tą sytuację na zwykłych obywateli i pozbawić Polaków prawnej możliwości odwołania niekompetentnej i populistycznej władzy, która co innego obiecuje a co innego robi.
„Referendum”, czyli „wycofywać”
Warto przypomnieć że samo słowo „referendum”, pochodzi od łacińskiego czasownika „refero”, które wśród wielu znaczeń ma również „przywrócić do stanu wcześniejszego” i „wycofać”. Wydaje się że właśnie dzisiaj to narzędzie jest coraz bardzie potrzebne Polakom, którzy już nie dają się zwieść pustym sloganom i obietnicom bez pokrycia i właśnie dzięki instrumentowi takiemu jak referendum, mogą naprawić szkody i cofnąć złe decyzje rządzących.
To właśnie możliwość wycofania obecnie rządzących i ich, złych dla Polski decyzji, najbardziej boli obecną ekipę rządzącą. Możliwość utracenia swoich wpływów przeraża tych, którzy zdążyli się już zadomowić na wysokich stanowiskach i nie myślą o problemach zwykłych Polaków.
W Polskim ustroju politycznym, obywatel niestety nie ma pewności tego co wybiera poprzez głosowanie na daną opcje polityczną czy nawet na daną osobę. Wielu ludzi zagłosowało na PO dlatego że jej lider zapewniał że wyrzuci ze swojego rządu każdego kto zechce podnosić podatki. Wiemy że nie tylko nie wyrzucił, ale wręcz go awansował mianując wicepremierem. Tak więc rzeczywisty efekt tego co wybraliśmy nie jest natychmiastowy, a pokazuje się dopiero po jakimś czasie. Po miesiącach lub latach rządzenia człowiek zauważa dopiero, że żyje mu się coraz gorzej i sytuacja w całym kraju idzie ku gorszemu. Jeżeli zabraknie referendum – którego tak obawia się platforma obywatelska – to niestety społeczeństwo będzie zmuszone do poddania się władzy nie mogąc nic zmienić aż do następnych wyborów. Zapewni to osobom chwilowo rządzącym nie tylko większą niż obecnie pychę, ale wręcz poczucie bezkarności i doprowadzi do sytuacji w której wybrany demokratycznie burmistrz czy prezydent miasta nie będzie się w ogóle liczył ze swoimi wyborcami i z problemami swej gminy czy miasta. Przez 4 lata wzbogaci się wystarczająco by móc sobie nawet pozwolić na przegranie kolejnych wyborów. Ważne że przez 4 lata będzie miał spokój, nikt mu nie będzie przeszkadzał i będzie mógł ustawić siebie i swoich najbliższych. Czy o to właśnie chodzi Platformie Obywatelskiej?
Wzmocnienie referendum to większa władza w rękach obywateli
Dzisiaj głos obywateli jest niestety ważny tylko w gorącym okresie wyborczym. Obecna sytuacja pozwala większości sejmowej, nawet na odrzucenie każdego projektu zgłoszonego przez obywateli, pomimo tego że podpisała się pod nim odpowiednia ilość wyborców. Ta praktyka pokazuje dobitnie jak Platforma Obywatelska traktuje wszelkie przejawy obywatelskości polskiego społeczeństwa. Niestety pokazuje to również co sądzi kierownictwo PO o swoich własnych wyborcach.
Wzmocnienie roli referendum i doprowadzenie do faktycznego poszanowania woli obywateli przez aktualnie rządzących, zdaje się być możliwe tylko poprzez zmianę konstytucji. Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro prowadzi bardzo zaawansowane prace nad zmianami w konstytucji, między innymi właśnie nad wzmocnieniem w niej roli referendum, zarówno na szczeblu ogólnopolskim, jak i na szczeblach regionalnych i samorządowych, po to aby obywatele mieli faktyczny wpływ na rzeczywistość również swoich małych ojczyzn. Zmiany takie mają doprowadzić do faktycznego odpartyjnienia samorządów i do oddania władzy w ręce obywateli a nie tylko partyjnych aparatczyków, którzy za cel nadrzędny mają dobro swojej małej organizacji. Trzeba położyć kres partyjnym układom i faktycznie oddać władzę w ręce obywateli.
Zachęcam wszystkich do zapoznania się również z innymi zmianami w konstytucji, które proponuje Solidarna Polska. Jesteśmy również otwarci na wszelkie inne pomysły, które poprawią jakość życia Polaków. Zapraszamy naszych członków i sympatyków, jak również osoby niezwiązane z naszym ugrupowaniem ale zwyczajnie zatroskane o przyszłość naszego kraju, na stronę internetową nowakonstytucja.org. Można tam zapoznać się ze wszystkimi proponowanymi zmianami, jak również przesłać nam swoje pomysły.
Rafał Fleszar
Solidarna Polska Warszawa Białołęka
Solidarna Polska Warszawa Białołęka

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz